Impreza Masowa Dodano: 2013-02-17 21:09 Zmieniono: 2013-02-17 21:14
...żeby potem nie było, że zwalam robotę na innych zamiast ruszyć swoją własną 4x4, zakładam temat.
Miejsce wolnej dyskusji pod tytułem:
http://www.darkplanet.pl/forum/posts/9569/Mroczni-po-30stce/page:16#249558
Chodzi mi przede wszystkim o to, żeby nie trzeba było szukać się nawzajem po oftopach jakichś innych wątków, tylko skupić konkretnie w jednym miejscu.
Niech tutaj wykluwają się i dogorywają kolejne pomysły zrobienia czegoś większego w branży imprezowej.
Postaram się zaszablonować tu pewien konkretny styl objawień i prezentacji, jeśli się przyjmie, to może nam pomóc w zorientowaniu się w naszych umiejętnościach. Jeżeli nie, to i tak sobie poradzimy.
Zacznę od siebie:
Pracowałem przy organizacji imprez promocyjnych w Niemczech. To były typowe masowe spędy reklamowe firm kosmetycznych, ubezpieczeniowych albo telefonicznych. Zawsze grała jakaś kapela, muzyka różna, zasada działania ta sama. W większym przystosowanym do tego lokalu, na stadionie albo po prostu w szczerym polu/na ulicy/w parku. Scena + nagłośnienie + muzyka + żarło + zaplecze sanitarne + ochrona + część wizualna, czyli wszelkiej maści ulotki i banery. Do tego dochodziło załatwienie pozwolenia na takową imprezę u lokalnych władz, dogadanie się z właścicielem terenu i odpowiednio wcześniejsza kampania reklamowa, żeby wszelkie okoliczne pospólstwo, do którego spęd był skierowany, dowiedziało się o nim z odpowiednim wyprzedzeniem i zdążyło wyprasować dresy lub nażelować kudły.
Osobiście zajmowałem się aranżacją otoczenia, czyli żeby na miejscu wszystko stało, wisiało, leżało ładnie i atrakcyjnie, i jednocześnie trzymało się kupy i nie pospadało ludziom na głowy. Zdarzało się, że na mojej głowie był katering i kampania promocyjna, ze stworzeniem projektów włącznie. Potrafię rozmawiać, mam dar przekonywania. Znam języki angielski i niemiecki. Jeśli trzeba - również radziecki i hiszpański w stopniu podstawowym.
Mam własny pojazd. Nie trzyma się za bardzo kupy, ale wszędzie jestem nim w stanie dojechać. Trochę kasy - na dzień dobry mógłbym wyłożyć około 10 tys. Znajomości w środowisku, zwłaszcza w polskim, nie mam praktycznie żadnych. Od dwóch lat nie siedzę w branży, obecnie zajmuję się głównie IT, PR online. Co jednak daje pewne dodatkowe możliwości - internet rządzi światem.
To wszystko o mnie.
Jeśli temat zdechnie śmiercią natralną to cóż, trudno. Jeżeli przeżyje, to możliwe, że coś się z tego wykluje. Może jeszcze w tym roku.
Dodano: 2013-02-17 21:38 Zmieniono: 2013-02-17 22:22
Nie no, wreszcie ktoś z konkretami :-). Jak widzę, że ktoś pisze w stym stylu, to aż się chce gadać, bo rzeczywiście może coś z tego być.
Od siebie:
- inżynier dźwięku z papierami i doświadczeniem pro-audio, również Niemcy, Francja i Austria
- znajomość akustyki, technik omikrofonowania, stuffu rackowego typu kompresory, korektory itp. stoły preferowane Yamaha 01V, DM2000 lub LS9, obsługa świateł np. z DMXami itp, z tym, że brak własnego sprzętu
- kanner ocksa lite svensk, deutsch ein bisschen und english of course,
- kasy praktycznie zero na coś nowego żeby się dorzucić, ale umiem gospodarować jak już mam.
Albo jeszcze:
- muzyk amator, więc dobrze dogaduję się z kapelami, mniejsze ryzyko obsuw
- od 4 lat też siedzę raczej w necie, a nie w terenie, z klimatów znanych na DP robiłem niewiele, ale np. Vital Remains
Aha, i:
- minusem jest fakt, że ze względów zdrowotnych nie jeżdżę samochodami, co utrudnia pracę w terenie, ale w razie czego pod maską mogę pomóc grzebać, nie boję się ubrudzić,
- dysponuję też typowo technicznych sprzętem, 3 skrzynki narzędziowe, np. śrubokręty, klucze, lutownice itp., znajomość elektroniki audio
- mam poczucie humoru, więc dobrze się ze mną zazwycaj pracuje, ale jak trzeba się sprężyć, to wracam do porządku i ustalonego harmonogramu
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-02-17 22:48
no i wreszcie konkrety,dobry browar takze bedzie...
Kropla drąży skałę
Dodano: 2013-02-17 22:52 Zmieniono: 2013-02-17 23:00
Ja tam będę już na tyle zmęczony, że przed after party zapadnę w śpiączkę niczym niedźwiedź w sen zimowy
edit:
albo jeż, bo jeże też tak mają 
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-02-18 13:00
Gdyby się dobrze zakręcić, to dużą ilość wszelkiego sprzętu można by było na początku wypożyczyć. Takie rozwiązanie ma swoje dodatkowe plusy. Kupując jakiś sprzęt, nie ma już odwrotu - trzeba go używać (albo sprzedać). Żadne dane producenta ani informacje teretyczne nie zastąpią jednak chrztu bojowego w terenie. Wypożyczając coś, można najpierw sprawdzić plusy i minusy, jak się sprzęt sprawuje w konkretnych warunkach, co działa dobrze, a czego brakuje. Potem kupując mamy już większą świadomość tego, co konkretnie potrzebujemy.
A przy okazji - znalazłem ciekawą stronkę jeśli chodzi o wybór miejsca pod imprezę. Jeszcze się w nią nie wgryzłem, ale na pierwszy rzut oka wygląda interesująco...
http://www.forgotten.pl
Dodano: 2013-02-18 16:34
Przejrzałam http://www.forgotten.pl. Szperałam w zakładce zamki i zabytki, dwory itp., w tym orientuję się najlepiej. Rzeczywiście jest tam sporo świetnych miejsc, gdzie spokojnie można by było zorganizować klimatyczną imprezę. Genialny był np. Pałac rodu von Magnis oraz Opuszczony kościół ewangelicki w Żeliszowie. Pozostaje tylko kwestia stanu użytkowego tego typu miejsc. Byłoby przykro, gdyby komuś spadła na głowę cegłówka... Zresztą myślę, że rodzaj planowanej muzyki zdeterminowałby wybór odpowiedniego miejsca (zamek / opuszczona fabryka czy inne).
W tej kwestii warto byłoby się kierować również położeniem miejsca festiwalu. Na imprezę znaną i poważaną ludzie przywleką się nawet jeśli odbywa się w dzikiej głuszy. W przypadku festiwalu, który raczkuje nie jest to aż tak oczywiste. Myślę, że długa i pokrętna droga wykluczyłaby sporą rzeszę ludzi.
Pozostaje jeszcze termin imprezy. Na myśl z reguły przychodzą miesiące letnie ew. od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Tyle tylko, że w tym czasie jest sporo festiwali zarówno w Polsce, jak i w krajach ościennych. Spora część ludzi ma już upatrzone imprezy i niekoniecznie mogliby sobie pozwolić na udział w dodatkowym, na dodatek nieznanym, festiwalu. Stąd proponowałabym jesień. Wtedy – poza koncertami – raczej nic się nie dzieje. Dodatkowym atutem jest mroczny klimat, który towarzyszyłby przedsięwzięciu. Tyle tylko, że trzeba by było skoncentrować się na zadaszonym lokum.
Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to najlepszym rozwiązaniem byłoby poszukanie ew. sponsorów. Jakiś czas temu jedna z forumowiczek wrzuciła link do strony Womenaltenative. Są oni otwarci na współpracę m.in. przy organizacji klimatycznych eventów (http://womenalternative.com/index.php/wspolpraca/warunki-wspolpracy). Może to jest jakiś punkt zaczepienia?
Dodano: 2013-02-18 19:52 Zmieniono: 2013-02-18 20:28
Jak dla mnie:
- czas - druga połowa września, już szybciej się robi ciemno, a jeszcze ciepło i 'last minute' dla studentów,
- miejsce - gdzieś pomiędzy Poznaniem (bo to jedno z bardziej kulturalnych miast w PL, dużo Poznaniaków na DP i dużo studentów ogólnie w mieście) a Wrocławiem (też dużo studentów, najbardziej otwarte miasto w PL)
- budżet - trzeba obliczyć na podstawie tego ile osób na takie eventy przychodzi i ile zwykle kosztują bilety, koszt wynajęcia miejsca i dużo innych szczegółów, niezależnie od tego czy ta impreza się w ogóle kiedyś odbędzie to chętnie bym zobaczył takie obliczenia zrobione w OpenOffice Calc
- sprzęt - jak ustalicie miejsce i rozmiar miejsca oraz ilość zespołów i w ogóle rozmach imprezy, to ja mogę wstępnie dopasować sprzęt jaki będzie potrzebny i rozpisać rozmieszczenie.
No i po kilkuletniej przerwie i biorąc pod uwagę fakt, że akurat na open air'ach znam się najsłabiej, a publiczność gotycko-rockowa jest chyba jedną z bardziej wymagających, to realnie patrząc póki co nie czuję się na siłach.
A fakt, że w ogóle roztrząsamy to na DP, które patronuje wielu imprezom, to już samo w sobie wymusza konieczność, że musi wyjść od razu dobrze i wszystko zgodnie z planem. Nie wyobrażam sobie, żeby cokolwiek było niedogadane i niedopięte na ostatni guzik. Nawet nie wiem czy to dobrze, że dyskutujemy akurat tutaj.
Może lepiej po zebraniu osób chętnych do pracy nad projektem ustawić się na zwykłe maile albo osobne nowe forum i podziałać nieoficjalnie z dala od DP.
W ogóle to mogę szybko postawić stronkę WWW, na początek na darmowym serwerze, przy okazji wyklaruje się design, można się potem przenieść. Chyba, że Albert mnie uprzedzi z tą stronką, bo ja nie wiem czy się czasowo wyrobię dokładając sobie jeszcze roboty.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-02-18 20:53
Post za postem, ale specjalnie, bo tamten za długi, a ten z innej beczki:
Jest jakaś średnio-masowa impreza folk rock metalowa w PL? Bo może to lepsze niż Castle Party 2.
Jakiś festyn w stylu w jakim zwykle kończą się filmy o Asterixie :-), spory stół biesiadny ognisko lub kilka ognisk, tylko z cięższą muzą, hehe.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-02-20 11:23
Żeby nie było, że się obijam, to strona testowa robi się tutaj:
Festiwal
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-02-23 13:22
No dobra, wrzuciłem ogólną propozycję wyglądu strony, szczegóły wiadomo, do poprawy. Stworzyłem kilknaście kategorii do obgadania, częściowo w kilku językach. Jest też małe forum i czat, z czata można korzystać przy ustalaniu szybkich konkretów (zapamiętuje 300 ostatnich wpisów). Ale poza tym najlepiej wnosić propozycje i uwagi jako komentarze do wpisów.
Następne rzeczy do zrobienia:
- znalezienie miejscówek, ustawienie się na jakiejś terminy w kilka osób i zrobienie objazdu po miejscówkach (może jak będzie trochę cieplej - marzec/kwiecień)
- zrobienie kilkuset zdjęć, chodzi nie tylko o wygląd, ale też o ustalenie wielkości przedsięwzięcia, ewentualne rozmieszczenie sprzętu, możliwości doprowadzenia prądu, obliczenia akustyki, elektryki, elektroakustyki itp.
- obliczenia budżetu, zapytania do gmin, pozwolenia itp.
Ok, tyle mogłem sam. Jak temat ruszy to fajnie, jak nie to przynajmniej stronka została i może ktoś kiedyś wykorzysta.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-03 23:51
Chcecie to robic powaznie tzn. zgłosic oficjelnie organizacje imprezy masowej u wojta / wojewody. Policja, pogotowie - pomoc dorazna. Jak bedzie wiecej niz 300 osob i cos sie stanie to juz jest pragraf...
Karpia zjem
Dodano: 2013-03-04 09:05 Zmieniono: 2013-03-04 09:21
Nic poza pomysłem i w dodatku niesprecyzowanym, póki co nie ma, szansa na realizację chyba poniżej 1%
Kurczę, trochę szkoda, no. Jakby się zebrało co najmniej kilka osób do wstępnej organizacji na początek to już coś. Najlepiej znających się już, np. z DP i siedzących w klimatach.
Ok. 300-500 osób uczestników, to mogłoby być optimum, ale trzeba byłoby dokładniej oszacować i policzyć. Bezpieczeństwo to jedna z podstaw (zrobiłem osobną kategorię na stronie) - jasne, że uprzedni kontakt i współpraca z miejscowymi służbami byłaby konieczna.
Póki co wyobrażam sobie to jako coś w rodzaju zlotu/pikniku np. pod jakimś zamkiem - koncerty w okolicach/na tle ruin - większość w dzień, wieczorem coś bardziej mrocznego. Możliwie przyjazna a nawet rodzinna atmosfera, jak dla mnie może nawet nie być alkoholu.
Finowie i Szwedzi jakoś potrafią:
link1
link2
Najwyraźniej już rozmawiam sam ze sobą :-/ za parę lat to znajomych będę miał już pewnie tylko w necie, heh.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-04 09:52
Nie rozmawiasz sam ze sobą. Sorki za milczenie.
Stronka stronkę wizytowałam. Wyszła ok.
Ja też jak amaroid uważam, że powinno to być coś bardziej kameralnego. Festiwali jest sporo. Bardziej interesuje mnie mniejszy zlocik w mega klimatycznym miejscu.
Także opcja "czegoś w rodzaju zlotu/pikniku np. pod jakimś zamkiem - koncerty w okolicach/na tle ruin - większość w dzień, wieczorem coś bardziej mrocznego. Możliwie przyjazna a nawet rodzinna atmosfera" jest dla mnie jak najbardziej do zaakceptowania. I do zorganizowania.
Ciekawe co Yngwie miałeś na myśli pisząc "wieczorem coś bardziej mrocznego." Brzmi niepokojąco choć również intrygująco.
Dodano: 2013-03-04 10:16 Zmieniono: 2013-03-04 10:22
No mnie też właśnie pasuje coś mniejszego, ale klimatycznego, w mniejszym gronie - (może być np. 150 osób), w którym uczestnicy są jednocześnie do pewnego stopnia organizatorami, bo już sama rozmowa o tym jest fajna.
Jeśliby potraktować darkplanet jako symulację ilości osób, to jak jest mniej niż 40 osób zalogowanych to rozmowa rzadko się klei, dopiero przy blisko 80 rozmowy się w miarę kleją na różne tematy na bieżąco, ale i tak rzadko się to zdarza.
Stronka jak stronka - zrobiona tak na szybko, zawsze mogę zmienić tło, układ strony, coś dodać coś wyrzucić. Grunt, żeby na przyzwoitym poziomie, a informacje były jasne i czytelne.
Co do klimatu to rano np. jakiś ćwierkin' birds goth band, w południe coś do kiełbasy z grilla, a wieczorem coś pasującego do pełni księżyca o ile trafiłoby się z terminem itp. Nic konkretnego nie miałem na myśli, a co? 
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-09 12:37 Zmieniono: 2013-03-09 12:42
| Yngwie napisał(a): |
Co do klimatu to rano np. jakiś ćwierkin' birds goth band, w południe coś do kiełbasy z grilla, a wieczorem coś pasującego do pełni księżyca o ile trafiłoby się z terminem itp. Nic konkretnego nie miałem na myśli, a co? ![]() |
Hmmm, chyba znowu niechcący popsułem temat przez swój zbyt swobodny język, przepraszam :-/
Ale za to jeszcze jeden pomysł mi przyszedł do głowy. A konkretnie na organizację festu z gatunku progressive metal. Trochę tego w PL zaczyna się pojawiać, mamy nawet światową gwiazdę gatunku i parę innych perełek, które albo grają tylko dla siebie albo supportują gwiazdy z zupełnie innych gatunków, żeby w ogóle móc gdzieś zagrać.
Akurat w tym się czuję najlepiej, założyłem kiedyś z kumplem, progresywne radio internetowe, nie przetrwało, ale trochę się nauczyłem i dowiedziałem. No i miałem też przez rok własną audycję radiową w studenckim radio, działającym na FM - muzyka, wywiady (ze znanych Tony MacAlpine), jak coś to mam na to papiery, zachowane wersje strony w necie i inne pamiątki.
Mam też pomysł na stworzenie internetowego systemu kwalifikacji zespołów na cykliczny fest, dzięki czemu info trafiałoby szybciej i od razu tam gdzie ma trafić, dałby możliwość stabilizacji poziomu, można byłoby pogadać o kierunkach rozwoju, coś jak mistrzostwa świata w sporcie itp. Ale sam mogę nie wyrobić, a poza tym robienie wszystkiego samemu mam ostanio po dziurki w serze, nie przynosi satysfakcji.
Tak czy inaczej jeśli się temat rozwinie w inną stronę, np. wróci do gotyku albo skupi się na czymś mniejszym to też fajnie.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-09 13:29
| Yngwie napisał(a): |
[quote:67900b9bfe="Yngwie"]Co do klimatu to rano np. jakiś ćwierkin' birds goth band, w południe coś do kiełbasy z grilla, a wieczorem coś pasującego do pełni księżyca o ile trafiłoby się z terminem itp. Nic konkretnego nie miałem na myśli, a co? ![]() |
Hmmm, chyba znowu niechcący popsułem temat przez swój zbyt swobodny język, przepraszam :-/
Ale za to jeszcze jeden pomysł mi przyszedł do głowy. A konkretnie na organizację festu z gatunku progressive metal. Trochę tego w PL zaczyna się pojawiać, mamy nawet światową gwiazdę gatunku i parę innych perełek, które albo grają tylko dla siebie albo supportują gwiazdy z zupełnie innych gatunków, żeby w ogóle móc gdzieś zagrać.
Akurat w tym się czuję najlepiej, założyłem kiedyś z kumplem, progresywne radio internetowe, nie przetrwało, ale trochę się nauczyłem i dowiedziałem. No i miałem też przez rok własną audycję radiową w studenckim radio, działającym na FM - muzyka, wywiady (ze znanych Tony MacAlpine), jak coś to mam na to papiery, zachowane wersje strony w necie i inne pamiątki.
Mam też pomysł na stworzenie internetowego systemu kwalifikacji zespołów na cykliczny fest, dzięki czemu info trafiałoby szybciej i od razu tam gdzie ma trafić, dałby możliwość stabilizacji poziomu, można byłoby pogadać o kierunkach rozwoju, coś jak mistrzostwa świata w sporcie itp. Ale sam mogę nie wyrobić, a poza tym robienie wszystkiego samemu mam ostanio po dziurki w serze, nie przynosi satysfakcji.
Tak czy inaczej jeśli się temat rozwinie w inną stronę, np. wróci do gotyku albo skupi się na czymś mniejszym to też fajnie.[/quote:67900b9bfe]
No co Ty. Jaki tam ostry język.
To ja po prostu nieco się zawieszam marnotrawiąc czas na rozważania jak tu pogodzić dwie wizje. Byłoby świetnie zorganizować coś wspólnie (większą grupą). Twoje pomysły są super, ale ja jednak skłaniam się ku czemuś mniejszemu. Przynamniej na początek. Mniejsze impry / zloty są jak najbardziej do zorganizowania we własnym zakresie. :-)
Dodano: 2013-03-09 13:58
Spoko, nic nie tracimy rozwijając temat. Odrzucone pomysły może zainspirują kogoś innego albo gdzieś indziej się wykorzysta albo później.
W wielu kwestiach się zgadzamy, z tego co pamiętam - Ty myślisz o czymś cyklicznym na jesieni (z tego co pisałaś w mrocznych po 30tce) i ja też. Oboje chcemy, żeby były zespoły na żywo i uczestnicy, którzy już się trochę znają, żeby była okazja do spotkania w realu, no i żeby to w ogóle ruszyć itp.
Jak masz albo będziesz mieć swój własny konkretny pomysł czy projekt to zobaczę czy i jak mogę pomóc, bo może mnie też się to przyda.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-09 19:08
| Yngwie napisał(a): |
|
W wielu kwestiach się zgadzamy, z tego co pamiętam - Ty myślisz o czymś cyklicznym na jesieni (z tego co pisałaś w mrocznych po 30tce) i ja też. Oboje chcemy, żeby były zespoły na żywo i uczestnicy, którzy już się trochę znają, żeby była okazja do spotkania w realu, no i żeby to w ogóle ruszyć itp. |
To faktycznie jest zgoda jeśli chodzi o najbardziej istotne kwestie. :-) Bo ja właśnie widzę to dokładnie tak jak opisałeś.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl. Można by organizować imprezę co roku w innym mieście. Tutaj większość osób jest rozsianych po całej Polsce. Domyślam się, że nie każdy będzie miał możliwość dojechać kilkaset kilometrów. Poza tym dzięki zmianie lokalizacji można przynajmniej poznać ciekawe imprezowe miejsca.
Ja jestem w stanie zorganizować w tym roku coś ciekawego w Lublinie. Stanowczo nie mam nic przeciwko kopnięciu się w przyszłym w inne miejsce. Wszystko zależy od chętnych. Ja obstawiam kameralnie - kilkadziesiąt osób maks.
Dodano: 2013-03-09 19:41
Ok, czyli kolejny krok do przodu. Teraz przypomniałem sobie, że na studiach udzielałem się w kilku organizacjach i w przypadku jednej z nich odbywało się to podobnie do tego co proponujesz.
Międzynarodowa ekipa spotykała się w kilku stałych miejscówkach, 7-10 nie pamiętam dokładnie, ale nigdy pod rząd w tym samym miejscu. Ja się załapałem na Paryż i Wiedeń, byłem blisko Barcelony i Amsterdamu.
W Lublinie nigdy nie byłem, może przy okazji zahaczyłbym o Roztocze i okolice zaliczając kolejny Park Narodowy do kolekcji.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-09 19:51
To się robi ciekawie impreza co roku w innym
miejscu to świetny pomysł nie będzie monotonii.
Też wydaje mi się że na początek imprezy
kameralne.
Przynajmniej sprawdzimy jak nam to
wyjdzie a z rokiem można coraz większą
imprezę rozkręcać.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2013-03-09 19:51
To się robi ciekawie impreza co roku w innym
miejscu to świetny pomysł nie będzie monotonii.
Też wydaje mi się że na początek imprezy
kameralne.
Przynajmniej sprawdzimy jak nam to
wyjdzie a z rokiem można coraz większą
imprezę rozkręcać.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2013-03-09 20:10 Zmieniono: 2013-03-09 20:12
Kolejny pomysł. Kilkadziesiąt osób czy ok. 100 to być może wystarczająca liczba do organizacji spotkań w miejskich ośrodkach kultury czy teatrach. Koncerty w teatrach się zdarzają, a do gotyku mogłoby to akurat pasować - wiele z nich jest zaopatrzonych w sprzęt audio, oświetleniowy i czasem video. No i takie ośrodki funkcjonują w każdym co najmniej średniej wielkości mieście. Może poznajdują się wolne terminy.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2013-03-09 20:18
| Yngwie napisał(a): |
| Ok, czyli kolejny krok do przodu. Teraz przypomniałem sobie, że na studiach udzielałem się w kilku organizacjach i w przypadku jednej z nich odbywało się to podobnie do tego co proponujesz.
Międzynarodowa ekipa spotykała się w kilku stałych miejscówkach, 7-10 nie pamiętam dokładnie, ale nigdy pod rząd w tym samym miejscu. Ja się załapałem na Paryż i Wiedeń, byłem blisko Barcelony i Amsterdamu. W Lublinie nigdy nie byłem, może przy okazji zahaczyłbym o Roztocze i okolice zaliczając kolejny Park Narodowy do kolekcji. |
To piękne miasto (i okolice), gdzie mieszkają bardzo fajni i otwarci ludzie. Ponownie zaznaczam, że jestem obiektywna, bo ja z centrum.
Czyli ustalone - w tym roku Lublin. Dla mnie rewelacja, ponieważ w tym przypadku mam już konkretne pomysły i przetarte szlaki.
Jeśli chodzi o miejsce impry to ja mam na oku podziemno-średniowieczne klimaty. Termin - mnie osobiście kusi Pełnia Księżyca Myśliwych.
Dodano: 2013-03-09 20:22
| saurus napisał(a): |
| To się robi ciekawie impreza co roku w innym
miejscu to świetny pomysł nie będzie monotonii. Też wydaje mi się że na początek imprezy kameralne. Przynajmniej sprawdzimy jak nam to wyjdzie a z rokiem można coraz większą imprezę rozkręcać. |
Świetnie, że pomysł z objazdową imprą jest do zaakceptowania. :-)
A gdyby co roku nieco odmienny klimat? W zależności od organizatora. Jeśli ktoś lubi folk, to niech taka będzie impra, black - to niech będzie black. Ja na pewno wycisnę coś zgodnego z moimi zainteresowaniami jeśli chodzi o klimat (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi). A muza raczej różnorodna, ale - co podkreślałam wiele razy - żywe instrumenty i dużo gitar.
Dodano: 2013-03-09 20:24 Zmieniono: 2013-03-09 20:52
Brzmi ciekawie i zachęcająco, ale czy przetarte szlaki obejmują też sprzęt o jakim wspomniałem czy trzeba kupować/pożyczać/sprowadzać?
I jaka szansa na zabukowanie jakichś ciekawych zespołów? Muszę wiedzieć wcześniej, żeby się nauczyć tekstów, hehe.
Poza tym podeślij jakieś zdjęcia albo linki do swojej miejscówki. Jeśli przyjmie się formuła cyklicznego koncertowania po zamkach, to mam już swoją propozycję:
Zamek-Olsztyn - chodzi o Olsztyn 20km od Częstochowy - jeszcze nie byłem w tym zamku, a podobno warto zajrzeć.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła